Na zdjęciu zamieszczam wam dwie kredki z ofert Avon Superschock i Colortred. Na początek opiszę Superschock.
Poznałam ją dzięki koleżance, która powiedziała mi, że nie miała jeszcze lepszej kredki do oczu. A ja przeważnie próbuję wszystkie kosmetyki z polecenia i tak było tym razem. Ta sytuacja miała miejsce mniej więcej jakieś 4 lata temu, a kredkę Superschock stosuję do dziś.
Jest to bardzo miękka kredka i na początku stosowania było to dla mnie problemem. Do tej konsystencji trzeba się po prostu przyzwyczaić. Na początku przed użyciem wkładałam ją do lodówki lub na chwilę do zamrażarki i wtedy łatwiej malować nią oko.
Dużym atutem tej kredki jest również jej trwałość. Zastyga bardzo szybko i nie odbija się na powiece. Utrzymuje się na oku cały dzień, nawet gdy delikatnie potrę oko, ale tylko delikatnie. Przy mocniejszym pocieraniu trochę się rozmazuje.
Oryginalnie kredka jest zastrugana do idealnego kształtu. Używam temperówki z Avon i kształt który uzyskuję jest również zadowalający. Jednak ostrzenie tej kredki nie należy do przyjemnych. Miękki rysik brudzi całą temperówkę. Trzeba uważać, aby obierki nie spadły z temperówki, bo wtedy wszystko jest czarne.
Poniżej oryginalnie zastrugane kredki
A to już kredka zastrugana przeze mnie
Jeśli chodzi o kolor to jest to głęboka czerń. Jeśli chcę uzyskać bardziej delikatny efekt to\ rozcieram ją pędzelkiem.
Dużym plusem kredki Superschock jest to, że można nią malować zadowalające kreski nawet gdy jest już tępa. Wpływa to na wydajność tej kredki
Kredka Avon Colortrend jest to nieco gorsza wersja Superschocka. Przede wszystkim trudniej namalować za jej pomocą precyzyjną kreskę i trzeba ją ostrzyć znacznie częściej. Jej trwałość jest podobna, jednak gdy mam do wyboru Superschock i Colortrend zdecydowanie wybieram Superschock, ale to tylko moje subiektywne odczucie.
Obie kredki świetnie sprawdzają się na górnej powiece, ale do precyzyjnych jaskółek raczej się nie nadaje. Używam ich do codziennego makijażu na uczelnię.




Nie miałam ani tej, ani tej. :-) Rzadko sięgam po czarne kredki do oczu. Zazwyczaj wystarcza mi tylko maskara. :-)
OdpowiedzUsuńCiekawe jak prezentuje się makijaż z jej użyciem :)
OdpowiedzUsuńKredki supershock są świetne ;)
OdpowiedzUsuń